Pralka turystyczna z wirówką
25/05/2018
Nie dla Relaksu – niższe opłaty za działki.
04/06/2018

Koszyki do tulipanów – dlaczego warto ?

Kolejny raz wracam do sadzenia kwiatów cebulowych. W małych ogrodach każdy kawałek kwietnika jest ważny i powinien być tak obsadzany, żeby ciągle były na nich kwitnące rośliny. Kwiaty wczesnej wiosny przekwitają z początkiem maja. Ślady po ich kwitnięciu nie są ozdobą. Zaschnięte liście i kikuty po kwiatach nie cieszą i zajmują miejsce kwiatom jednorocznym, które mogłyby być posadzone w ich miejsce. Dobrodziejstwem okazują się ażurowe koszyki do tulipanów, w które zostały wysadzone jesienią. Sam w takich koszykach sadzę tulipany, bo są one jednymi z moich ulubionych kwiatów cebulowych. Wiele osób chętnie je uprawia, bo nie jest to zbyt trudne, a efekt na wiosnę jest zachwycający. Od marca kwiaty tulipanów zdobią nasze ogrody i dom, bo doskonale sprawdzają się też jako kwiaty cięte.

 

 

Koszyki do tulipanów – jest w czym wybierać

Trud wielu pokoleń ogrodników przyczynił się do wyselekcjonowania wielu odmian. Cieszy ich wielorakość, wymienię tylko najpopularniejsze z nich: pojedyncze i pełne wczesne, pełne późne, papuzie, Darwina, Mendla czy chociażby liliokształtne. Wyselekcjonowanie nowych odmian nie jest trudne i co roku pojawiają się nowości. Trzeba je jakoś nazywać. Może dlatego hodowcy nadają nowym odmianom nazwy związane ze znanymi postaciami. Do bardziej znanych należą, Stanisław Maczek, Maria Kaczyńska, Jolanta Kwaśniewska, Mikołaj Kopernik, Irena Sendlerowa czy także Jerzy Buzek. Hodowcy starali się by nazwa, którą będą nosiły, wyrażała charakter i osobowość osoby, na której cześć je nazwano.

 

 

Koszyki do tulipanów

Nic dziwnego, że tulipany są tak popularne. Jednak trzeba umieć z nimi postępować, w każdej fazie ich uprawy. W swoim ogrodzie tulipanom w końcowej fazie kwitnięcia urywam kielichy kwiatowe. Zabieg ten wzmacnia cebule. Muszą one zostać jeszcze w glebie, a to właśnie związane jest problemem zajmowania miejsca na kwietniku. Można temu zaradzić, jeżeli cebule są w koszykach. Koszyki do tulipanów wykopujemy razem z cebulami w połowie maja, nie usuwając z nich ziemi. Tak wykopane koszyki ustawiam w ustronnym miejscu na ok. jeden miesiąc. Po tym czasie wybieram cebule. Przebieram je i selekcjonuję. Usuwam uszkodzone i chore cebule. Zdrowe układam do skrzyneczek, by wysadzić je ponownie w końcu sierpnia, a nawet później. Wszystko jak zwykle zależy od pogody. Późne posadzenie tulipanów, narcyzów, krokusów, szafirków czy żonkili uniemożliwi ich dobre ukorzenienie się. Bywa też tak, że część amatorów tych kwiatów w ogóle ich nie wykopuje i rosną one na swoich stanowiskach w tych samych miejscach latami.

Wykopywać tulipany czy nie?

Moim zdaniem lepiej jest je wykopywać z co najmniej dwóch powodów:
po pierwsze, wykopanym cebulom daje się możliwość odpoczynku przed kolejnym kwitnięciem,
po drugie można, tym sposobem na nowo zaprojektować swoje kwietniki. Wykopanie cebul po kwitnięciu pozwala też podzielić je i namnażać z nowych przyrostów.

Nadwyżką cebul zawsze można podzielić się lub wymienić z sąsiadem. Każdej jesieni można dodać nowe cebule w miarę pojawiania się w sprzedaży nowych odmian. Czym kierować się przy ich zakupie? Najlepsze będą te największe, zdrowe, jędrne bez chorobowych przebarwień, z łuską okrywającą bez uszkodzeń mechanicznych. „Wypoczęte” cebule z własnego ogrodu trzeba starannie przebrać. Usunąć te, które nie nadają się do sadzenia i delikatnie, ręcznie oddzielić duże cebule od nowych przyrostów, które utworzą wiosną nowe samodzielne kwiaty, by dalej namnażały się w kolejnych latach. Takie ogrodnicze perpetuum mobile daje ogrodnikowi dużo radości, ale i oszczędność finansową.

Jak przygotować stanowisko do wysadzenia tulipanów?

Zazwyczaj rośliny te sadzimy tak, by po kwitnieniu wczesną wiosną ustąpiły one miejsca kwiatom jednorocznym tym, sadzonym i sianym późną wiosną lub wczesnym latem. Świetnie tę zamienność można połączyć z szałwią ozdobną, aksamitkami czy astrami. Tym sposobem nasz kwietnik będzie cieszył oko przez cały rok. Wybieramy stanowiska słoneczne z glebą o odczynie obojętnym, wilgotną i niekoniecznie żyzną. Nie powinny być sadzone zbyt głęboko, najlepiej na głębokość równą 3-4 wysokości cebulki do podłoża wzbogaconego niezastąpionym kompostem.

 

 

Sadzimy gęsto, cebula, przy cebuli. Sadzenie do plastikowych ażurowych pojemników uchroni nas od zjedzenia ich przez nornice. dodatkowo po kwitnięciu pozwoli łatwo je odnaleźć i przygotować do przyszłego sezonu. Takie koszyki do tulipanów, różnej wielkości, są niedrogie i do wielokrotnego użycia. Po ułożeniu w nich cebulek zakopujemy je tak, by nieznacznie znalazły się pod powierzchnią gleby. Nornice dobierają się do cebulek od dołu, nie z góry. Zbyt głębokie wkopanie pojemników może spowodować ich przeniknięcie do wnętrza pojemnika – i stracimy cebulki.

Nornica – szkodnik w ogrodzie

Waży tylko ok. 30 g i ma ok. 10 cm długości. Ma szare ubarwienie, duże oczy, ostry pyszczek z dużymi wąsami. Podobnie jak kret buduje system korytarzy, ale płytko, tuż pod powierzchnią gleby. Żeruje pod i na ziemi. Potrafi też wspinać się po gałęziach drzew i zjadać owoce. Żeruje najczęściej po zmierzchu i nocą. Bywa, że dniem też szuka pożywienia. Żywi się pokarmem roślinnym, ale też drobnymi owadami. Sporym problemem jest ich duża rozrodczość. Rozmnażają się bardzo intensywne. Tylko w ciągu jednego roku jedna samica może wydać do 4 miotów, a w nich do ok. 25 młodych, które osiągają dojrzałość płciową już po ok. 8 tygodniach.

 

 

Mimo swoich przekonań, w wypadku nornic zapominam o ekologi, bo nornicę trzeba tępić „ogniem i mieczem”. W sprzedaży jest wiele skutecznych środków uśmiercających te szkodniki. Preparaty te mają dużą skuteczność dzięki atrakcyjności pokarmowej dla gryzoni i opóźnionym 4-5 dniowym działaniu co powoduje, że gryzonie nie kojarzą trutki z efektem padania innych osobników z miotu. Pamiętać trzeba, że są to bardzo ostrożne i nieufne zwierzęta, dlatego trutki trzeba wykładać w rękawicach lub dozować bezpośrednio z pojemników. Ustrzeże to nas przed odrzuceniem trutki, która przeszła zapachem człowieka. Trutkę należy dozować do korytarzy i wlotów do nich. Zadawanie trutki należy kontynuować aż do chwili, kiedy dostrzeżemy brak oznak ich pobierania przez te zwierzęta. Walkę z nornicami można wspomagać, wykorzystując do niej mechaniczne pułapki i nasze kotki. Koty skutecznie nas w tym wesprą.

Ściółkowanie po sadzeniu

Sadzenie tulipanów kończymy ściółkowaniem. Zabieg ten ma kilka zalet. Uchroni cebule przed przemarzaniem, utrzyma dobrą wilgotność gleby zapobiegając nadmiernemu przesychaniu, ale też uchroni rabatę przed zachwaszczeniem. Ściółkować można torfem, korą, słomą albo gałązkami igliwia. Najlepszym jednak będzie kompost, nawet ten nie do końca przerobiony. Nie dość, że poprawi żyzność rabaty, to jeszcze nie zakwasi jej. Kompostowanie rabaty ma jeszcze jedną zaletę. Nie musimy zasilać sadzonek nawozami sztucznymi, co jest istotne przy ekologicznej uprawie, sąsiadujących z rabatami warzywników.

 

 

A na razie po wykopanych cebulach można posadzić rozsadę kwiatów. Ja wybrałem goździki i aksamitki.

Leszek Ciepielski
28.05.2018r.

 

Narzędzia ogrodowe, kompostowniki, altany narzędziowe, pawilony ogrodowe, meble ogrodowe, grille, pokrowce na meble ogrodowe, i wiele innych artykułów ogrodowych i nie tylko, ma w ofercie sklep internetowy TwójPasaż.pl https://www.twojpasaz.pl/pl/c/Ogrod/39

Ewa
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *