Thursday 14, Dec 2017

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Koty. Dlaczego to problem na działkach?

Koty są i zawsze były w ogrodach działkowych.  Niechciane, wyrzucone z domów przez złych i nieodpowiedzialnych ludzi szukają swojego miejsc często lepszego od schroniska dla zwierząt. Trafiają na działki gdzie znajdują ciepłe miejsc, schronienie i nierzadko dobre serce i pomocną dłoń wrażliwych ludzi.  Najbardziej są tam widoczne zimą kiedy tak jak inne zwierzęta najbardziej wtedy potrzebuj ludzkiej pomocy. Jest im zimno i są głodne. Przestają się ukrywać a wręcz podchodzą ufnie do ludzi. Cały kłopoty z kotami polega na tym, że w ogrodach są ich dwa rodzaje. Koty utrzymywane na działkach przez ludzi i te dzikie, nazywane też wolno żyjącymi które na działkach znalazły swoje miejsce do bytowania i rozmnażania. Kotów domowych nie można przynosić na działki bo zakazują tego przepisy. Kłopot w tym, że przeważnie nie można ustalić, czy są to koty takie czy siakie, ale przepisy takiego podziału nie zauważają i są jednakowe dla wszystkich.

Regulamin ROD w § 58 .  Dopuszcza przy zachowaniu odpowiednich warunków sanitarnych i higienicznych chów gołębie, kury i króliki. Gołębi nie wolno chować bliżej niż 5 km od granic lotnisk.
Pomieszczenia dla zwierząt muszą stanowić integralną część altany działkowej i wliczane są do jej normatywnej powierzchni (maksymalnie do 35 mkw). 
Działkowiec odpowiada za szkody powstałe w związku z prowadzeniem chowu zwierząt ale także za inne zwierzęta przyprowadzone do ogrodu.

Co o trzymaniu kotów na działkach stanowi Regulamin Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

§ 68 pkt. 10 Regulaminu reguluję tę kwestię „ wprowadzania i trzymania na terenie ROD psów bez smyczy i kagańca oraz stałego utrzymywania kotów i psów na działce”. Można, w myśl przepisu przychodzić z kotem ale nie może on tam stale przebywać. Wątpliwość może budzić mało precyzyjny zapis o stałym trzymaniu kotów na działce. 

Jak argumentowany jest ten zakaz dla kotów?

Powodem tego zakazu jest regularne przemieszczanie się kotów  za czym może iść roznoszenie przez nic chorób takich jak wścieklizna i toksoplazmoza. Niebezpieczeństwa upatruje się w odchodach kocich i zarażaniu nimi warzyw i owoców przechowywanych na działce. Argument z odchodami kotów też wydaje się mało trafiony bo odchody gołębi, które na stałe mogą być na działce są równie niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Koty do tego jeszcze polują, bo taka jest ich natura. Polują nie tylko na szkodliwe gryzonie ale i na pożyteczne dla ekosystemu ogrodu ptaki. 

Czy ten zakaz obejmuje koty dzikie?

Pewnie tak, ale przecież to dzikie zwierzęta i to one wybierają miejsce gdzie będą żyły. Działkowcy mogą się przyczynić do tego żeby osiedliły się na działkach. Jeżeli koty będą miały miejsce do budowy swoich kryjówek, a takich na dzikach nie brakuje i będą przez człowieka dokarmiane to będziemy je mieli w ogrodach. Zakaz utrzymywania kotów może skutkować zabijaniem tych zwierząt, co jest sprzeczne z Ustawą o ochronie zwierząt (art. 6). Zabijanie kotów jest w świetle Ustawy o ochroni zwierząt przestępstwem a ich sprawcy mogą być ukarani nawet pozbawieniem wolności.
 Humanitarnym wyjściem z tego problemu byłoby wyłapywanie kotów i ich sterylizacja a następnie wypuszczenie ich na działki. Koty to zwierzęta terytorialne i te wysterylizowane nie wpuszczą na swoje terytorium innych kotów i nie wzrośnie ich populacja.
 Jeżeli decydujemy się na dokarmianie dzikich kotów to róbmy to tylko zimą najlepiej w jednym miejscu poza ogrodzeniem ogrodów działkowych. Dzięki tej pomocy przezimują do wiosny.

Kot na działce

Stałe trzymanie kotów w ogrodzie może być powodem wypowiedzenia umowy dzierżawy. Były już taki przypadki z kotami domowymi na działkach ale nie znam przypadku żeby ktoś został usunięty za sporadyczne dokarmianie dzikich kotów. Pomagajcie tym pięknym zwierzętom. 

 

Top