Monday 11, Dec 2017

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Jeszcze jeden pomysł na ogród

Znałem wcześniej ten ogród i teraz powróciłem do niego żeby o nim napisać. Mimo, że byłem w nim już trzeci raz za każdym razem zadziwia mnie z tych samych dwóch powodów. 
Pierwszy powód to pomysł na ogród jego założycielki, jego prostota i genialność zrodzona z pasji do roślin Pani Ewy właścicielki tej wiejskiej bez szklanych ścian i dachu oranżerii. 

piękny ogród Ewy

Niezwykłość tego miejsca polega na tym, że zostało ono stworzone za stodołą niegdyś działającego gospodarstwa. W czasach gospodarstwa za stodołą, jak to na wsiach zwykle bywało kilka drzew owocowych, a za nimi rozciągły się pola uprawne. 

ogród ewy

Tak było tu kiedyś. Dzisiaj każdy kawałek tego może 8 a może 10 arowego ogrodu obsadzony jest niepoliczalną ilością roślin. Michałowice, w niej jest ten ogród, to wioska o typowej zabudowie ulicówki zaraz za Brzegiem w kierunku Namysłowa. Od paru lat zmienia się charakter zabudowy tej wioski. Od pierwotnej drogi powstają boczne uliczki ze zbudowanymi i budującymi się domami to jednak jej charakter tworzą stare domy i ich obejścia. Ten ogród jest właśnie za jednym z takich starych domów. Pomysł na ogród w tym miejscu zrodził się w głowie Pani Ewy ponad 35 lat temu. Najpierw był warzywnik, który został z czasem wypierany kolejnym nasadzeniami drzew, krzewów ozdobnych i kwiatów. Właścicielka pomysłowo zaadaptowała na cele mieszkalne i gospodarcze połowę stodoły. Wszelkie udogodnienia tej adaptacji pozwalają na częstsze przebywanie w ogrodzie, bo Pani Ewa mieszka w Brzegu.

Drugie, co mnie zadziwia to ilość nagromadzonych w jednym miejscu na niewielkiej powierzchni roślin. Mimo, że jesteśmy na odkrytej powierzchni to ich piętrowość i gęstość sprawia niejako poczucie zamkniętej przestrzeni. Stąd też nazwałem to miejsce oranżerią bez szkła. Mimo wysokich drzew miejsce to jest słoneczne, może poza narożnym zaułkiem u zbiegu płotów, które ogrodniczce służy za zakątek gospodarczy i kompostownik. Dochodzące słońce i dostatek wody tworzą dobre warunki do rozwoju roślin. 

Żeby dostać się do ogrodu trzeba z głównej drogi skręcić w boczną ulicę i wejść na zaplecze stodoły. Przy płocie z bramą stoją dumne jesiony witające przybyłych. 

Od bramy do stodoły prowadzi trawiasta ścieżka po jednej jej stronie rosną kremowe hortensje, paprocie, pigwy ze zwisającymi zielonymi owocami, kilka innych krzewów, a na jej końcu rozłożyste drzewo przy szczycie stodoły. 

hortensje

pigwy

Po drugiej stronie ścieżki rosną kwiaty, jeszcze kwitnące krwistoczerwone róże, różowe malwy, a nisko okazałe kępy kwitnących właśnie teraz i zwiastujących zimę zimowitów jesiennych.

różowe malwy

zimowity jesienne

Ściany stodoły od frontu porastają bluszcze, a od szczytu wspina się na nią kwitnący pomarańczowo milin amerykański. 

milin amerykański

Centralne miejsce ogrodu zajmuje klon jawor, występujący u nas głównie w lasach górskich, wyżynnych i mieszanych pogórza. 

klon jawor

To drzewo parkowe rośnie też na nizinach, ale ze sztucznych nasadzeń. To niezwykle dekoracyjne drzewo kwitnie w maju jego kwiaty są żółtawozielone i zebrane są w zwisające wiechy przypominające grona. Egzotyczne rośliny mieszają się z naszymi rodzimymi roślinami. Wzdłuż ściany stodoły rosną kępy datury niestety już po kwitnięciu. Za daturami rosną kwitnące jeszcze krzaki hibiskusa o białych kielichach połyskujących w ich wnętrzu czerwienią. Za nimi wysoka kępa traw ozdobnych. 

hibiskus

W środku ogrodu rośnie owocujący krzew kiwi. 

krzew kiwi

Pani Ewa opowiadał mi kiedyś, że krzew ten długo nie wydawał owoców, ale przyszła powódź w 1997 r.  i ogród został zalany i być może naniesiony szlam spowodował, że od tej pory ma owoce kiwi. Bardzo dekoracyjnie wygląda stara sieczkarnia, która obsadzona została kompozycją różnych kwiatów, świetnie oddając klimat tego miejsca. 

stara sieczkarnia

Za sieczkarnią jest miejsce odpoczynku i zakątek do spotkań. W cieniu klonu jawora jest niewielkie oczko wodne z roślinności wodną i rybkami. Mógłbym bez końca wymieniać rośliny, jakie tak rosną. Są tam tuje, modrzew, orzech włoski, stara odmiana jabłoni papierówki i brzoskwinie. Pani Ewa zadbała też o kącik z ziołami a także o niewielki tunel foliowy, w którym hoduje pomidory, ogórki i dekoracyjne tykwy.

tunel foliowy

pomidorki z folii

dekoracyjne tykwy

Ten jesienny spacer nie oddaje w pełni kolorytu tego miejsc, które wiosną wzbogacone kwitnącymi kwiatami jednorocznymi musi wyglądać jeszcze bajeczniej. Dopełnieniem tego miejsca jest zwierzyniec ogrodowy. Mieszkają w nim w zgodzie pieski z kotkami: czarny Feluś, brązowa Czekolada, – choć to nie suczka, Kama, Maja i Kacperek.

zwierzaczki

Podziwiając ten piękny ogród Pani Ewy doszedłem do wniosku, że pomysłów na urządzanie ogrodu jest tyle ilu jest ogrodników. Jak się już ma pomysł to urządzanie ogrodu wymaga sporo czasu i dużo mozolnej pracy, ale tak jak to jest w przypadku ogrodu Pani Ewy – warto.

  • Tytuł: Jeszcze jeden pomysł na ogród
  • Autor:
  • Data: 06/10/2015
  • Tagi:
Top