Sunday 22, Oct 2017

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Polski Związek Działkowców czy Stowarzyszenie Ogrodowe?

PZD czy SO - oto jest pytanie?

Nowa ustawa o Rodzinnych ogrodach działkowych z dnia 13 grudnia 2013r. weszła w życie 19 stycznia 2014 roku, tak, więc minął rok jak do tego doszło. Działkowcy pamiętają jak w drodze do tej ustawy Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją wiele przepisów, które przyznawały PZD wyłączność na zarządzanie ogrodami działkowymi. Pamiętają ile emocji i dyskusji towarzyszyło wprowadzeniu tej ustawy. Dzisiaj po roku, kiedy minął czas na decyzję o pozostaniu w PZD lub utworzeniu stowarzyszenia ogrodowego można pokusić się na pierwsze podsumowania i wnioski.

Czy działkowcy zrezygnowali z członkostwa w PZD?

Według danych z Gazety Prawnej 12 stycznia 2015r. na tydzień przed ustawowym terminem określono się w 4806 ogrodach (97,62% wszystkich ROD).  

W 4568 ogrodach, działkowcy zdecydowali o pozostaniu pod zarządem PZD, o powołaniu własnego stowarzyszenia zadecydowano w zaledwie 238 ogrodach (4,95 proc. odbytych zebrań). Następna taka okazja by zmienić formę zarządzania ogrodem będzie możliwa dopiero za dwa lata. Sam jestem działkowcem, który pozostał w PZD, ale myślę, że dobrze się stało, że monopol został lekko zachwiany, bo przecież 5% to nie dużo, ale wystarczająco by przez dwa lata popatrzeć na funkcjonowanie naszych koleżanek i kolegów w stowarzyszeniach i by podjąć kolejne decyzję o swoim być albo nie być w PZD.

pzd vs stowarzyszenia

Procentowy udział ogrodów podległych PZD do Stowarzyszeń Ogrodowych

(stan na 20 stycznia 2015r.)

 

Co zdecydowało o tym, że większość pozostała w PZD?

Przyczyn jest na pewno wiele i kto obserwował to, co się działo po wyroku Trybunału Konstytucyjnego wokół tworzącej się ustawy nie jest dzisiaj zaskoczony, tym, że większość działkowców pozostało w PZD. To przecież z inicjatywy i pod patronatem PZD powstał, tzw. projekt obywatelski ustawy, pod którym zebrano ponad 920 tys. podpisów tych, którzy nie chcieli zmian, co potwierdza się dzisiaj w zachowaniu statusu PZD.

Moim zdaniem PZD zachował swój status, dlatego, że:

  1. Elektorat PZD to w większości emeryci i ludzie starsi, którzy nie lubią zmian.
  2. Przynależność do PZD daje jego członkom poczucie bezpieczeństwa prawnego.
  3. Założenie stowarzyszenia ogrodowego wymaga od jej członków podjęcia szeregu działań organizacyjno-prawnych i opłat.
  4. Działkowcy obawiali się podniesienia opłat w stowarzyszeniach dla ich członków i konieczności rozliczenia się z PZD z mienia w części wspólnej ogrodu.
  5. Obawiano się, że z chwilą powstania stowarzyszenia samorządom łatwiej będzie zlikwidować ogrody działkowe i przeznaczyć grunty na inne cele, np. inwestycyjne.
  6. Zakładano, wprowadzenie przez samorządy wobec stowarzyszeń opłat za użytkowanie gruntów.
  7. Spodziewano się kontroli ze strony samorządu i nadzoru budowlanego dotyczących powierzchni zabudowy altan działkowych.

Starając się spojrzeć obiektywnie na to, co się wydarzyło, uważam, że w tych ponad 230 powstałych stowarzyszeń ogrodowych są bardzo wartościowi i odważni ludzie, którzy za rok czy dwa lata podzielą się z nami swoimi doświadczeniami z wyzwania, jakiego się podjęli. Odpowiedzą nam czy te obawy, które pozwoliły zachować PZD swoje status quo były słuszne czy nie i najważniejsze pytanie –

Czy było warto podjąć trud utworzenia stowarzyszenia?

Wszystkim koleżankom i kolegom ze stowarzyszeń życzę wszystkiego dobrego.

Pozdrawiam szczególnie serdecznie Panią Jadwigę Jagodę ze Stowarzyszenia Ogrodowego „Azalia” z Zabrza - moją niezwykle sympatyczną znajomą z Facebooka.

  • Tytuł: Polski Związek Działkowców czy Stowarzyszenie Ogrodowe?
  • Autor:
  • Data: 20/01/2015
  • Tagi:
Top