Tuesday 24, Oct 2017

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Nie dlaRelaksu - Zarząd Okręgowy pozbawił mnie członkostwa w PZD

To już 1,5 roku jak piszę w rubryce Nie dlaRelaksu o sprawach naszych brzeskich ogrodów. Piszę o trudnych sprawach, bo nie dzieje się w naszych ogrodach dobrze. W 2014 r., kiedy to wprowadzono nową Ustawę o Rodzinnych ogrodach działkowych staliśmy się stowarzyszeniami. Stowarzyszenie jawiło mi się jako coś lepszego i czytelniejszego w działaniu od skostniałego PZD. W stowarzyszeniu więcej jest, w założeniu jawności działań zarządów i dostępu do informacji, w tym i finansowej. Tak mi się na początku wydawało. Ale rzeczywistość zweryfikowała to z całą brutalnością.

Przekształciliśmy się w stowarzyszenie ale zostali nam w spadku starzy działacze nie tylko wiekiem, ale i z kilkudziesięcioletnim stażem na stanowisku prezesa, członka zarządu czy przewodniczącego komisji rewizyjnej. Zostali ludzi z nawykami - często złymi - a co najgorsze powiązanymi ze sobą nicią zależności i powodów do wzajemnej wdzięczności za przysługi. Nazwałem kiedyś tych ludzi w jednych ze swoich artykułów delikatnie KOTERIĄ. Delikatnie, bo prezesi są bardzo wrażliwi, szkoda tylko że wyłącznie na swoim punkcie.

Ludzie ci nazywają siebie uczciwymi i bezinteresownymi. Tak bezinteresownymi, że rok w rok zwiększają swoje apanaże. Płacą sobie wynagrodzenia za umowy zlecenia, biorą pieniądze za posiedzenia zarządów, otrzymują nagrody z naszych składek, korzystają na nasz koszt z telefonów, domu działkowca czy biura - jak zwał tak zwał. Ograbiają nas – to pojęcie ogrodnicze od grabi, z naszych pieniędzy. Żyją ponad stan nie bacząc na to, że doprowadzają tym do powstania deficytu - w ROD Relaks za 2016 r. na kwotę ponad 15 tys. zł. Nie odprowadzają lub zaniżają wysokość składek do ZUS i podatków do Urzędu Skarbowego z tytułu wypłacanych sobie wynagrodzeń. Dwa różne rozliczenia finansowe za rok, nie wywieszanie rozliczenia za 2015 r. na tablicach działkowych, nagradzanie pokornych przyjęciem do zarządu, wybieranie do komisji rewizyjnej osób nie mających kwalifikacji do zasiadania w nich, łamanie statutu stowarzyszenia. To codzienność w brzeskich ogrodach. Piszę o tym, tak jak umiem, do znudzenia powtarzam w kółko wątki z nadzieją, że w końcu powiecie tym ludziom – dość.

30 czerwca br. w odbyło się w Brzegu posiedzenie Prezydium Okręgowego Zarządu PZD. Gościny udzielił ROD Brzeg przy Prochowej. Sprawę wykluczenia mnie z PZD zajął się Zarząd Okręgowy, choć mógł to też zrobić Zarząd ROD Relaks. Skąd ten zaszczyt? Trudno zgadnąć. Otrzymałem powiadomienie o posiedzeniu ale z bardzo ważnych przyczyn rodzinnych akurat 30 czerwca nie mogłem być obecny i złożyć wyjaśnienia, a mam do tego statutowe prawo. Zwróciłem się do Zarządu Okręgowego o zmianę terminu – niestety odpowiedź była odmowna. Poprosiłem o to samo Krajową Radę PZD, również bez skutku. Ustanowiłem pełnomocnika prawnego, który w moim imieniu 30 czerwca na Prochowej jeszcze raz złożył wniosek o przesunięcie terminu. I tym razem bez skutku. Widocznie szybkie usunięcie mnie z PZD jest szczególnie istotne. 10 lipca br. otrzymałem uchwałę o pozbawieniu mnie członkostwa w PZD.

PZD

Jeżeli myślicie Koleżanki i Koledzy działkowcy, że powodem tego werdyktu jest to że zarzucam Zarządowi ROD Relaks niegospodarność, ograbianie nas – od grabi z naszych składek, niezgodne z prawem wypłacanie sobie wynagrodzeń, niejasności z inwestycją budowy wodociągu w Relaks I, brak inwestycji ze składek działkowców, niejasności z rozliczeniami za 2016 r. 

Nie nie za to – czyli to prawda.

A może za to, że zarzucam Prezesowi Chochołowiczowi łamanie Ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Może to, że pisałem o działkowcach ze Słonecznej, Kolejarza i kompleksów przy Wrocławskiej. Może za to, że wielu dziwi sytuacja opłat za wynajmem domu działkowca i dzierżawy ziemi rolnikowi. Może za to że w rozliczeniu nie ujawniono wszystkich przychodów.

Nie nie za to – czyli to też prawda.

Jestem pozbawiony członkostwa w PZD w pierwszej instancji za cyt.:„ z uwagi na publiczne szkalowanie dobrego imienia Polskiego Związku Działkowców, działanie na szkodę Polskiego Związku Działkowców oraz nie przestrzeganie zasad współżycia społecznego w środowisku działkowym”.Kto tu działa na szkodę PZD, ja czy Panowie Zakrzewski i Chochołowicz?

Ocenę uzasadnienia pozostawiam Państwu.

W przyszłym tygodniu wrócę do analizy rozliczeń za 2016 r.

Jeżeli macie jakieś wątpliwości co do funkcjonowania Waszego ogrodu, macie ciekawe obserwacje i spostrzeżenia piszcie na adres: ogrodnikleszek@brzeg24.pl lub dzwońcie do Redakcji Panoramy.

  • Tytuł: Nie dlaRelaksu - Zarząd Okręgowy pozbawił mnie członkostwa w PZD
  • Autor:
  • Data: 21/07/2017
  • Tagi:
Top