Thursday 14, Dec 2017

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Nie dlaRelaksu - Co trapi działkowców w internecie?

Pisałem ostatnio o nowym koncie na facebooku Zarządu Okręgowego PZD w Opolu. Wrócę do tego tematu za sprawą informacji, która ukazała się w związku z XI Posiedzeniem Prezydium Okręgowego PZD. Dotyczy ona prac jakie są prowadzone nad zmianami w Statucie PZD. Zgodnie z zapowiedzią z maja br. Krajowa Rada PZD zaleciła, cyt. 
„Chodzi o uzyskanie jak najwięcej wniosków i propozycji co do spraw wymagających zmian w statucie. Pozwoli to na takie ukształtowanie statutu, aby odpowiadał oczekiwaniom działkowców i jeszcze bardziej usprawnił funkcjonowanie ogrodów. W szczególności należy uzyskać opinię z ROD, bowiem właśnie ten głos jest najbardziej cenny jako wynikający z bieżącej praktyki”. 

No właśnie, czy to zalecenie wzięto sobie do serca w opolskim zarządzie okręgowym? Trudno się o tym dowiedzieć z informacji z ostatniego posiedzenia Zarządu Okręgowego, choć był to jeden z punktów obrad. W moim ROD zarządzanym no ta bene przez członka Prezydium ZO w Opolu nie zetknąłem się z choćby próbą takich konsultacji. Można byłoby wykorzystać do tego wielkogabarytowe tablice ogrodowe ale próżno tam szukać takiej informacji. Co do zapowiedzi zmian w statucie ze strony KR PZD to jest ich niewiele. Jedna z nich mogłaby być cenna dla funkcjonowania naszych ogrodów, a mianowicie ta która być może rozwiąże kwestię wynagrodzeń w organach PZD. Podobno taka zmiana nastąpi ale nie ma informacji o tym, na czym miały by polegać. Gdyby KR PZD faktycznie chciała konsultowanych z nami zmian to przedstawiłaby nam, przed jego uchwaleniem, nowy projekt Statutu. Może do tego dojdzie? Jest na to jeszcze czas, bo zmieniony Statut musi być przyjęty do 20 maja 2018 r. 

Tablica ogłoszeń

Społeczność internetowa działkowców

To moje zdanie na ten temat, a co na to społeczność internetowa? Znalazłem opinię o tym u poznańskich działkowców:  https://www.facebook.com/groups/1120077271349180/
cyt. „CO DZIAŁKOWCY WIEDZĄ O ZMIANACH W STATUCIE PZD, CZY BYŁY ZEBRANIA NA ROD I WYBÓR DELEGATÓW NA ZJAZD, ZNOWU POMINIĘTO DZIAŁKOWCÓW POKAZUJĄC IM ŻE SĄ NICZYM WAŻNYM DLA PZD, TYLKO DOSTARCZYCIELEM GOTÓWKI, W dniu 24 października br. w Poznaniu odbyła się jedna spośród 5 zaplanowanych konferencji przedzjazdowych z delegatami na Nadzwyczajny XIII Krajowy Zjazd Delegatów PZD, zwołany na 9 grudnia 2017 roku. W Konferencji wzięli udział delegaci z Okręgów w Kaliszu, Koszalinie, Gorzowie Wielopolskim, Pile, Szczecinie oraz gospodarze, czyli delegaci z Okręgu Poznańskiego. Konferencji przewodniczył Prezes Polskiego Związku Działkowców – Pan Eugeniusz Kondracki. Podczas konferencji omówiono dwa podstawowe tematy: propozycje nowelizacji statutu PZD oraz rozwój rodzinnych ogrodów działkowych.”

Czyli podobnie jak u nas, też nie ma konsultacji i zbierania opinii.

I jeszcze o tym co się dzieje u naszych kolegów w lubelskim: 
https://www.facebook.com/groups/1120077271349180/permalink/1620250007998568/

cyt. 
„Od jakiegoś czasu jeden z działkowców użytkujących działkę w podległym OZ Lublin ogrodzie ma poważny kłopot. Z pomocą pospieszył prezes tegoż ogrodu wskazując nazwisko prawnika w PZD, który ma się tą sprawą zająć. Tak brzmi poprawnie propagandowo stworzony komunikat. Lecz prawda jest okrutna i odsłania prawdziwe oblicze pomocy prawnej jaką chełpią się działacze PZD.

Użytkownik jednej z działek położonej w działaniu OZ PZD Lublin ma poważny problem z zarządem ogrodu. Członkowie zarządu, a w szczególności prezes od jakiegoś czasu nieustane w działaniach mających na celu uprzykrzenie życia schorowanym osobom pragnącym na równi z innymi działkowcami tegoż ogrodu użytkować swój kawałek ziemi. Na równi z innymi? Niestety. Od lat wiadomo, iż zarządy ogrodów działkowych PZD skutecznie oduczają społeczności ogrodowe aktywności obywatelskiej. Zarządzanie zastąpiono rządzeniem. I w tym przypadku również taka sytuacja ma miejsce. Co wolno prezesowi, tego podrzędnemu działkowcowi już nie wypada. Przestrzegać Regulaminu ogrodowego muszą działkowcy, ale nie zarząd. Zarząd jest przecież od egzekwowania stosowania przepisów, więc sam jest z tego obowiązku zwolniony. Dzieje się tak dzięki przychylności OZ PZD w Lublinie, który „przymyka oko” na patologiczne zachowania zarządu ogrodu. Idąc „za ciosem” zarząd niewygodnego działkowca skutecznie stara się odseparować od reszty społeczności poprzez rozsiewanie po ogrodzie fałszywych informacji dotyczących życia osobistego tegoż działkowca. Przecież każdy szanujący się prezes ogrodu doskonale jest zorientowany w życiu osobistym każdego działkowca ze swojego ogrodu. I z tą fascynującą wiedzą należy się podzielić z innymi działkowcami. Jeśli te zabiegi poczynione przez zarząd nie przynoszą pożądanego efektu, sięga się po argument w postaci usunięcia działkowca ze struktur PZD. A co będzie przeszkadzać i dochodzić swoich praw. Ma przecież siedzieć cicho i płacić składki.

Sporządza się zatem decyzję opartą na domniemaniach i domysłach, ale za to nie popartą żadnym argumentem. Jedynym stwierdzeniem na jakie silą się władze PZD jest działanie na szkodę PZD. Pod ten zapis w Statucie PZD można dopasować wiele zachowań bez nadmiernego wchodzenia w konieczność przedstawienia dowodów. Zatem zarząd ogrodu wnioskuje, OZ PZD przychyla się do decyzji i już mamy niewygodnego członka „za burtą” oraz spokój na ogrodzie. Rozmowy, negocjacje, już broń Boże wysłuchanie działkowca nie wchodzi w zakres pracy prezesa”.

Ten internetowy wpis bardzo przypomina mi moją sytuację i próbę usunięcia mnie z PZD. Niektórzy działacze nazywają krytykowanie złych działaczy atakiem na PZD. Bronią swoich pseudo działaczy mieniących się społecznikami mimo tego, że są materialne dowody na ich szkodliwą wobec działkowców działalność. To na pewno wymaga zmian. Część działkowców uważa, że sprawę mogą uzdrowić zmiany pokoleniowe w zarządach, a inni że trzeba odejść z PZD i założyć niezależne stowarzyszenia. Co Wy o tym sądzicie?
Na koniec jeszcze jedno z rozliczeń finansowych ROD z Koszalina opublikowane w internecie . Wpływy pomieszane z wydatkami i porażające koszty na utrzymanie zarządu. Czyli nic nowego, tak jest w większości rozliczeń na jakie się natknąłem.

Wpływy i wydatki ROD

Jeżeli macie jakieś wątpliwości co do funkcjonowania Waszego ogrodu, macie ciekawe obserwacje i spostrzeżenia piszcie na adres: lec_art@op.pl lub www.ogrodnikleszek.pl

Top