Thursday 18, Jan 2018

Blog ogrodniczy - Ogrodnik Leszek

Obrazek użytkownika Leszek

Jeden dzień na GARDENII 2017

Tylko jeden dzień a jak co roku chciałbym być na Gardenii pełne trzy dni ale coś nie wychodzi, pewnie przez ten ciągły pośpiech. Dojazd do targów poznańską Głogowską, jak co roku jest staniem w korkach z kilkudziesięciometrowymi podjazdami do niezliczonej ilości skrzyżowań ze światłami. Mordęga. W tym roku chociaż z parkowaniem samochodu były jakby mniejsze trudności. Tak jak co roku ekspozycja jest duża i rozłożona w 6 pawilonach wystawienniczych. Wszystkiego jest dużo głównie sprzętu ogrodniczego, elementów małej architektury ogrodowej, krzewów i roślin ozdobnych, nasion i sezonowych kwiatów na których właśnie nastała pora sadzenia. Drugi dzień targów, piątek choć to przed weekendem w halach jest gwarno od przedstawicieli różnych sektorów branży ale też zwiedzających ciekawych nowości i poszukujących inspiracji i pomysłów na swoje balkony, tarasy i ogrody. Jak podają w podsumowaniu zakończonych już targów organizatorzy XI edycję Gardenii odwiedziło blisko 30 tys. zwiedzających a wystawców było ponad sześciuset. Podobno co roku jest ich więcej.

Co w tym roku było ciekawego moim zdaniem?

Dużo, ale w jeden dzień trudno było się na wszystkim skupić. Wydaje mi się, że zwiększa się ilość wystawców z ofertą dla amatorów warzywników. Dużo jest nasion warzywnych i preparatów pomocnych dla wzrostu warzyw, głównie, co cieszy opartych na nowych przyjaznych otoczeniu komponentach. Mój warzywnik użyźniam obornikiem, kompostem i sezonowo gnojówkami oraz herbatkami z roślin ale ciągnie mnie do tego by spróbować jeszcze czegoś co poprawiłoby strukturę gleby i jej żyzność. Chcę mięć zdrowe, smaczne i dorodne warzywa, wolne od jak to tylko możliwe od wszelkiej chemii. Stąd te poszukiwania.

Biopuls

Zainteresowała mnie propozycja firmy Microlife. Jej Biopuls Fusion podawany roślinom w formie wodnego roztworu zastosowany 4 razy, w czasie wegetacji zapewnić ma wysoki poziom materii organicznej i minerałów w glebie. Poprawi warzywom dostęp do składników pokarmowych i substancji odżywczych. Te bioaktywne, łatwo przyswajalne składniki oparte są na kulturach drożdży i pożytecznych bateriach glebowych. Jak zapewnia wystawca, nadają się one dla upraw amatorskich, zwiększają siłę wschodu nasion i rozwój roślin. Mają też zwiększyć odporność roślin na przemarzanie i ograniczają skutki suszy. Choć stoisko wystawcy nie było może zbyt duże ale za to o ciekawej aranżacji. Na nie właśnie oddałem swój głos w konkursie blogerów ogrodniczych na najpiękniejsze stoisko targów, głównie dlatego, że dostrzegłem potencjał w tym produkcie ale także i dlatego, że miła obsługa była dobrze przygotowana do prezentacji. Spodobało mi się też ich hasło – „BIOPULS - …. jak na drożdżach”. Skorzystam z ich propozycji i chociaż 2-3 zagony wspomogę tym preparatem a o efektach pewnie jeszcze napiszę. Więcej o tym preparacie można przeczytać na: www.biopuls.eu

Na przedwiośniu każdy ogrodników gromadzi nasiona na tegoroczny sezon. Z nasionami na tegorocznej Gardenii było wielu wystawców. Poszukując nowości trafiłem na ciekawą, nową odmianę ogórka konserwowego MAGNETAR i żółtego, średniowczesnego pomidora, którego jeszcze nie miałem w swoim ogrodzie o nazwie ZŁOTY OŻAROWSKI. Nasiona pochodzą z firmy Spójnia – www.nasiona-warzyw.pl

Nasiona

Wypróbuję też ciekawe nasiona szpinaku MATADOR, otoczkowanej marchwi na pierwszy zbiór (bez nazwy), burak ćwikłowy na letni zbiór CZERWONA KULA 2 i kwiatów ORLIK SCOTT ELLIOTTS MIESZANY, NEMEZJI i długo kwitnącej, miododajnej szałwii błyszczącej, czerwonej, wszystkie od znanego producenta firmy PNOS z Ożarowa Mazowieckiego www.pnos.pl

Przy okazji podziękowania dla Pań ze stoiska za niezwykle pouczające i miłe spotkania.

Nasiona z Gardenii

Gardenia

Cały pawilon 3 targów poświęcony był giełdzie kwiatów do sadzenia teraz. Na moim kwietniku posadzę różową odmianę lilii MOUNT COOK, która wpadły mi w oko i być może zakwitnie już w maju.

Tradycyjnie, teraz już po raz piąty, jubileuszowy doszło do spotkania blogerów ogrodniczych. Pierwszego dnia mistrz fotografii Tomek Ciesielski w prelekcji „Nie święci garnki lepią – prosto o stylu i kompozycji” dzielił się z nami tajnikami dobrej fotografii. Madzia Sobolewska-Berezowska opowiedziała o swoim blogu i sprowokowała do dyskusji licznie zgromadzonych. Do spotkania blogerów doszło jak zwykle za sprawą Wojtka Wardeckiego w-ogrodzie.com

Bóg tylko raczy wiedzieć ile go to kosztuje pracy i zabiegów organizacyjnych. Dziękuję Wojtku.

Wykłady podczas Gardenii

Na koniec jeszcze parę targowych fotografii i do domu. Było dobrze i nawet powrót Głogowską nie zmącił mi dobrego targowego nastroju.

Gardenia

Stoiska na Gardenii 2017

Top